12-02-2021
Nastroje na emerging markets o krok od szczytu z 2007?
Bądź na bieżąco! Zapisz się na NEWSLETTER
Wzbogacamy arsenał obserwowanych przez nas wskaźników nastrojów ("sentymentu") o barometr dotyczący rynków wschodzących autorstwa firmy analitycznej Topdown Charts. "Nasz wskaźnik uwzględnia wszystkie dostępne nam dane dotyczące nastrojów na rynkach wschodzących, takie jak przepływy kapitałów w funduszach, miary wyceny ryzyka, nastroje ekonomiczne, rewizje zysków spółek" - informuje firma.
Warto wspomnieć, że Topdown Charts umieśliło wcześniej poniższy wykres na liście dziesięciu najtrafniejszych wykresów ubiegłego roku. Trzeba przyznać, że zejście EM Composite Sentiment Indicator (EM CSI) do poziomu najniższego od globalnego kryzysu finansowego w trakcie marcowego "korona-krachu" okazało się trafnym sygnałem histerycznej paniki (i zarazem okazji do dużych zakupów na emerging markets).

Teraz jednakże sytuacja przedstawia się zupełnie odmiennie. Omawiany barometr zawędrował tak wysoko, że jest już tylko o krok od ... historycznego rekordu z 2007 roku.
Czytaj też: Rynki wschodzące jak w czasach największej świetności
Jak to interpretować? "Wyśrubowany sentyment niekoniecznie stanowi barierę dla wzrostu cen. (...) Ale z pewnością podnosi poprzeczkę - wystarczyłoby nawet niewielkie rozczarowanie, by doszło do wstrząsów na rynkach" - diagnozuje Topdown Charts.
Podzielamy tę opinię. Z doświadczenia wiemy, nie ma perfekcyjnych wskaźników, które pozwoliłyby zawsze bezbłędnie zasygnalizować szczyt hossy. Pocieszające jest to, że np. w odróżnieniu od 2007 roku polityka banków centralnych póki co raczej sprzyja niż zagraża rynkom wschodzącym (wtedy seria podwyżek stóp procentowych na świecie zaczynała już wykolejać koniunkturę gospodarczą) Niemniej trudno byłoby nazwać tak wysokie odczyty "sentymentu" okazją do zakupów.
Artykuł wyraża poglądy autora i nie stanowi oficjalnej rekomendacji Quercus TFI S.A.
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
ZOBACZ TAKŻE ...
- To już wyczekiwana rynkowa "kapitulacja" czy jeszcze nie w pełni?
- Za półmetkiem historycznych ścieżek bessy
- Dolar jedynym pogromcą inflacji w tym roku, ale na dłuższą metę lepsze są np. akcje
- Globalny "wskaźnik Buffetta" powraca na ziemię
- Realna rentowność obligacji w poprawnym wydaniu
- Czwartkowe dane o inflacji w USA w centrum uwagi
- Globalna podaż pieniądza chudsza o biliony dolarów
- Koniec podwyżek stóp w Polsce zawsze pomagał obligacjom, ale niekoniecznie też akcjom
- Redukcja bilansu Fedu przyspieszyła
- Polskie akcje z rekordowo niskim P/E





