Po korekcie ani śladu. S&P 500 z nowym rekordem | Qnews - Edukacyjny Portal Dla Inwestorów

newsletter

quercus

Po korekcie ani śladu. S&P 500 z nowym rekordem

Bądź na bieżąco! Zapisz się na NEWSLETTER
Jeszcze więcej przemyśleń: @TomaszHondo

Ależ huśtawka na Wall Street (i nie tylko)! Jeszcze raptem dwa tygodnie temu indeks S&P 500 pogłębiał minima korekty spadkowej najdotkliwszej od czasu ogłoszenia ceł Trumpa, a teraz w połowie kwietnia, po błyskawicznym odrobieniu całych strat, znalazł się powyżej pułapu 7000 pkt., z którym wcześniej nie mógł sobie długo poradzić na początku roku.

 

Rys1

 

Jak postrzegać nowy rekord przez pryzmat analizy technicznej? O ile na krótką metę można się zastanawiać, czy entuzjastyczne odrobienie z nawiązką całego marcowego uszczerbku nie było zbyt szybkie, to w średnim terminie nowy szczyt stanowi techniczne potwierdzenie wznowienia trendu wzrostowego.

A co z fundamentami?

Na plus należy odnotować utrzymujący się wzrost zysków amerykańskich korporacji. W zakończonym I kwartale zagregowany zysk na akcję dla S&P 500 urósł wg oczekiwań o 12,6 proc. rok do roku - podał kilka dni temu FactSet. Są więc spore szanse na to, że ubiegły kwartał był już szóstym kolejnym z dwucyfrowym wzrostem wyników (tym bardziej, że prognozy okazywały się ostatnio raczej zaniżone).

Pozytywnie wyglądają też cały czas projekcje na cały ten rok (EPS +19 proc.) i przyszły (+16 proc.).

To wynikowe "momentum" to najważniejszy czynnik odpowiadający za wznowienie trendu wzrostowego na Wall Street.

Oczywiście błyskawiczny skok S&P 500 na rekordowy poziom ma też swoją cenę. O ile te kilka tygodni temu pisałem o pewnym uatrakcyjnieniu wycen amerykańskich tuzów, to teraz znów zaczyna się na nowo robić wyraźnie drożej. Owszem, tegoroczny EPS ma wyraźnie urosnąć, ale już teraz S&P 500 jest wyceniany na prawie 22-krotność tego oczekiwanego wyniku.

 

Rys2

 

Wraz z błyskawicznym skokiem na nowy szczyt powracają też wcześniejsze obawy związane z silną aktywnością spekulacyjną. Opublikowane właśnie najnowsze dane dotyczące margin debt (wielkości debetu na rachunkach maklerskich) pokazują, że w marcu ten barometr zaczął korygować się z poziomu równego szczytowi z połowy 2007 roku. Pierwsza połowa kwietnia to zapewne powrót aktywności spekulacyjnej w kierunku tego szczytu (oczywiście optymista może założyć, że tym razem barometr dojdzie jeszcze wyżej niż w 2007).

Pod tym względem sytuacja wyraźnie odróżnia się od tej sprzed niespełna roku - wtedy odbicie po cłach Trumpa odbywało się przy sporo niższej aktywności spekulacyjnej.

Silna aktywność spekulacyjna to moim zdaniem czynnik, który będzie sprzyjał podwyższonej zmienności rynkowej w dalszej części roku.

 

Rys3

 

Reasumując, nowy rekord S&P 500 to potwierdzenie hossy, napędzanej przez wzrost zysków korporacji. Szkoda tylko, że akcje na Wall Street (patrząc przez pryzmat wspomnianego indeksu) znów stają się szczodrze wycenione, a po marcowej umiarkowanej promocji nie ma już śladu.


Tomasz Hońdo, CFA, Quercus TFI S.A.

tomasz.hondo@qtfi.pl
Artykuł wyraża poglądy autora i nie stanowi oficjalnej rekomendacji Quercus TFI S.A.

Info

Quercus TFI S.A.:

nasza misja ESG

to edukacja ekonomiczna

Barometry Qnews.pl

Zagłosuj

Najwyższą stopę zwrotu w 2026 roku przyniesie:

Wybory